Blog > Komentarze do wpisu
Cudowne lata 30-te.

Kocham modę lat 30-tych, 40-tych i 50-tych. O ile home design z tych lat kompletnie do mnie nie przemawia, najbardziej ten z lat 50-tych, tak moda mnie urzeka i zachwyca. Niestety, nie mam odwagi iść w tym kierunku i wykorzystywać styl na co dzień. Jednak zawszę cieszę się z każdej okazji, kiedy mogę przerobić marzenia na czyny realne. Tak też się stało w sierpniu 2010 roku. Ślub w rodzinie to wielkie wydarzenie. Nie mogłam zadowolić się sieciówkowym ciuchem, chyba bym tego nie przeżyła ;). Niestety, sama dla siebie nic nie uszyłam, zabrakło czasu. Dla mnie teściowa wydłubała sukienkę w stylu.

Za to moich chłopców musiałam obszyć. Cienka wełenka w paski bardzo fajnie się szyła. Wełna na sierpień? Tak, bałam się że pogoda dopisze i moi panowie popłyną w upał. Jednak pogoda była doskonała. Lekkie słońce, temperatura pozwalająca na zaprezentowanie stroju. Zarówno dla męża jak i syna uszyłam z tego samego materiału spodnie i kamizelki. Koszule uszyte na zamówienie w naszym lokalnym salonie koszul, cena o dziwo taka sama jak wszystkie koszule na półkach ;). Bawełna w barwie kości słoniowej, stójka, rękawy z dłuższymi mankietami, z możliwością podpięcia na ramieniu w razie upału. Kaszkiety w takim samym kolorze - gorzka czekolada. Mąż dodatkowo podkolanówki, zegarek na łańcuszku (ślubny :)), okulary w stylu (za 5PLN ;) ).

 

(Zdjęcie 80-cio letnim aparatem mieszkowym Bessa)

 

poniedziałek, 17 stycznia 2011, sygrun

Polecane wpisy